Tata przejmuje obowiązki mamy

Wszędzie gdzie jestem, podkreślam, że zdaję sobie sprawę z ogro­mu stojących przed rodzicami zadań i zapewniam, że wypełniając je, poradzą sobie z każdą trudnością i wyzwaniem. Pewnie dlatego przed kilkoma miesiącami jeszcze raz uświadomiono mi ogrom tego zadania

-    trudnego zwłaszcza dla matek.

W prezencie urodzinowym dla Dottie zgodziłem się przez dziesięć dni pełnić jej obowiązki w czasie jej nieobecności – wyjeżdżała na Florydę w odwiedziny do rodziców, brata i siostry. Dottie bardzo cie­szyła się na ten wyjazd, bo tęskniła za rodziną i bardzo potrzebowała odpoczynku.

Ustaliliśmy, że na Florydę pojedzie z nią trzyletnia Heather, ko­rzystając z moich darmowych biletów lotniczych, na które dobrze zapracowałem dzięki dotychczasowym licznym podróżom lotniczym. Zostanę z piętnastoletnią Kelly, trzynastoletnim Seanem i dziewięcio­letnią Katie na dziesięć dni – mieszkając w przyczepie, w której spę­dziliśmy ostatnie osiem miesięcy. Sprzedaliśmy nasz dawny dom i nie mogąc się zdecydować ani na kupienie czegoś gotowego, ani na budo­wanie nowego domu, przenieśliśmy się do „całkiem przytulnej” po­dwójnej przyczepy.

-No, jak wyjedziemy z Heather, będzie wam przynajmniej od razu luźniej – cieszyła się Dottie.

-Tak, mam nadzieję, że uda mi się utrzymać wszystko w porządku

-     westchnąłem. – Zbliża się termin oddania mojej nowej książki i nie jestem pewien, czy dam sobie radę z dziećmi i tym wszystkim na głowie.

- Och, na pewno sobie poradzisz – zapewniła mnie Dottie. – Nawet jeśli zastanę po powrocie trochę nieporządków, nie przejmuj się. Tak się cieszę, że zobaczę wszystkich moich bliskich!

Walcząc z mieszanymi uczuciami na temat przyjęcia dodatkowo roli „matki” na dziesięć dni, bardzo chciałem zapewnić Dottie luksus dłuższego wypoczynku. Chciałem także wykorzystać tę sytuację, by wzmocnić u naszych dzieci poczucie bezpieczeństwa i pokazać im jak bardzo kocham ich mamę. Chciałem pokazać dzieciom, jak staram się zastosować do biblijnego nakazu: „Mężowie, miłujcie swoje żony (…)” (List do Kolosan 3,19).

Po ustaleniu planów z Dottie przeprowadziłem z każdym dziec­kiem osobną rozmowę. „Bardzo kocham waszą mamę i chociaż wiem, że będziecie za nią bardzo tęsknić, myślę, że zasługuje na odpoczynek.

Musi odpocząć i zobaczyć się z rodziną. Sądzę, że najwspanialszym sposobem okazania jej mojej miłości będzie wejście w jej rolę na tych kilka dni. Musimy wysłać mamę i tak będzie, ale mam nadzieję, że pomożecie mi we wszystkim.”

Kelly, Sean i Katie z namaszczeniem pokiwali głowami i zobo­wiązali się do wszelkiej możliwej pomocy. Przyjąłem to z radością, szczególnie po otrzymaniu od Dottie spisu wszelkich koniecznych do spełnienia obowiązków domowych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.