Nigdy nie przestawaj być bohaterem!

Być może, stwierdziliście kilkakrotnie podczas lektury tej książki, że: „Tutaj nie ma nic aż tak skomplikowanego czy trudnego. To wszystko opiera się na Biblii, pochodzącym od Boga zdrowym rozsąd­ku – to są wszystko rzeczy, które powinniśmy jako rodzice robić wraz z naszymi dziećmi i dla nich.” No właśnie.

Jak to już wcześniej mówiliśmy, w Planie Wychowania Pozytyw­nego nie zawiera się żadna magiczna recepta na sukces. Plan ten dostarcza kilku użytecznych narzędzi, pomocnych rodzicom żyjącym w kulturze, która jest w swojej istocie nastawiona przeciw rodzinie. Współczesna kultura wzmacnia postawy egocentryczne, chciwość i przemoc. Jej hymnem jest piosenka I Gotta Be Me (Muszę być sobą), z której słów wynika, że „wszystkie prawdy są względne”.

W trakcie naszej pracy nad Planem Wychowania Pozytywnego przypomniało się nam, Dickowi i mnie, stare przysłowie:

Nikt nie rodzi się bohaterem.

Jako ojciec przekonałem się o całkowitej prawdziwości tego przysłowia. Wiem też, że stawanie się bohaterem to proces długotrwa­ły! Na co dzień stajemy wobec konieczności okazywania dzieciom uczucia, akceptacji, doceniania oraz znalezienia dla nich czasu. W każ­dej chwili nasza obliczalność i wrażliwość wystawiane są na próbę, bez względu na to, czy w środku nocy dziecko budzi nas prosząc o coś do picia, czy też w środku nocy budzi nas telefon z posterunku policji.

Nawet jeśli jesteśmy bohaterami dla swoich dzieci, nikt nie da nam stuprocentowej gwarancji, że unikniemy wszelkich kłopotów z dziećmi – czy nawet ich buntu. Kłopoty nieodłącznie towarzyszą ojcu i matce, nawet jeśli są dobrym ojcem i wspaniałą matką.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.